Blog

Cesja wierzytelności i ograniczenia w jej stosowaniu

Data publikacji artykułu:
5 maja 2021
cesja wierzytelności

Większość przedsiębiorców podpisując kontakty spotkała się z klauzulą umowną w postaci zakazu cesji wierzytelności. W artykule wyjaśniam czym jest przelew wierzytelności, po co stosuje się jego zakaz oraz jak sobie z nim radzić w sytuacji utraty płynności finansowej.

Co to jest przelew wierzytelności?

Na kanwie prawa polskiego ta instytucja prawna oraz zasady nią rządzące opisane są w Kodeksie Cywilnym w art. 509 – 518. Definicja z art. 509 § 1 stanowi, iż „Wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią (przelew), chyba że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania”. Właśnie ograniczenie w postaci „zastrzeżenia umownego”, stanowi główny problem w swobodnym przepływie wierzytelności w obrocie gospodarczym i stanowi czynnik obstrukcji w możliwości swobodnego zawiadywania portfelem przez przedsiębiorcę. Zastrzeżenie o nieprzenoszeniu przysługujących praw jest hołdem ustawodawcy dla fundamentalnej zasady swobody kontraktowania.

Zakaz cesji w praktyce

To dobrze, kiedy strony mogą swobodnie i wiążąco kształtować treść zawieranej umowy. Powinno to być jednak wynikiem zawartego konsensusu w toku ustaleń i negocjacji. Realnie i najczęściej wygląda to jednak inaczej. Mianowicie jedna ze stron, zazwyczaj dominująca, narzuca klauzulę o nieprzenoszeniu praw wynikających z zawieranej umowy na rzecz osób trzecich, poprzez stosowanie sztampowych wzorów oświadczeń, umów czy warunków zamówienia. Zasada równości stron w procesie kontraktowania staje się fikcją.

Gdy mówimy natomiast o swobodzie zawierania umów, ona również obarczona jest ograniczeniami. Art.353.1 KC stanowi, iż „Strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.”

Po co stosuje się zakaz przelewu wierzytelności?

Jakie zatem treści lub cele zakazów przenoszenia praw wynikających z umowy mogą uzasadniać ich stosowanie? W przypadku zmiany podmiotu uprawnionego może to być przede wszystkim trudność w księgowaniu płatności (ponieważ np. wymaga to dodatkowych nakładów pracy). Drugim powodem jest potencjalna możliwość potrącenia wzajemnych należności czy stania się stroną kompensaty. Gdy wierzytelności są jeszcze przed terminem ich wymagalności regulacje umowne o nieprzenoszeniu praw znajdują uzasadnienie do ich przestrzegania.

Ciemna strona zakazu cesji

Co jednak w sytuacji, gdy kontrahent nie wywiązuje się z powziętych zobowiązań umownych np. poprzez brak zapłaty za wykonane świadczenie w umówionym terminie? Czy w opisanej sytuacji nadal obligują nas ograniczenia w dysponowaniu przysługującą nam wierzytelnością? Niestety praktyka orzecznicza pokazuje że tak. Sądy powszechnie respektują umowne ustalenia stron o zakazie cesji bez względu na to, czy przeniesione roszczenie jest już wymagalne czy też nie.

Analizując powyższy przypadek zdroworozsądkowo i intuicyjnie mamy poczucie irytacji i niesprawiedliwości. Musimy ściśle trzymać się treści naszego kontraktu w sytuacji, gdy nasz kontrahent nie dotrzymuje powziętych zobowiązań umownych. Jedyną możliwością dochodzenia naszego roszczenia jest czasochłonna, kosztowna i niepewna co do skutku droga postępowania sądowego.

Zakaz cesji powoduje, że nie możemy skorzystać z pomocy profesjonalnych podmiotów poprzez sprzedaż wierzytelności czy powierniczy przelew, co niejednokrotnie umożliwiłoby utrzymanie płynności finansowej. Rodzi się pytanie, czy nie mamy w opisanej sytuacji do czynienia z nadużyciem praw podmiotowych przez dłużnika. Art. 5 KC mówi, że „Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony.”. Tutaj też intuicja podpowiada odpowiedź twierdzącą. Praktyka ściąga nas jednak na ziemię. Sądy są dość odporne na siłę oddziaływania klauzul generalnych w tego typu sprawach.

Faktoring cichy przychodzi z pomocą

Czy jesteśmy zatem zupełnie pozbawieni możliwości rozporządzenia swoją należnością w sytuacji, gdy zawarliśmy kontrakt obarczony klauzulą zakazu cesji? Często odległe terminy płatności bądź brak zapłaty w umówionym terminie powodują nieodwracalne skutki w stabilności finansowej przedsiębiorstwa. W takich sytuacjach możliwość skorzystania z dobrodziejstw usług finansowych mogłoby stanowić rozwiązanie powstałego impasu. Okazuje się, że zakaz cesji to nie koniec świata.

Nieliczne, profesjonalne firmy świadczące usługi finansowe, wśród których znajduje się INDOS SA, mają w ofercie tzw. faktoring niejawny (cichy). Produkt ten adresowany jest właśnie do tych przedsiębiorców, którzy chcą poddać pod finansowanie faktury objęte zakazem cedowania lub po prostu, z sobie wiadomych przyczyn, nie chcą ujawniać transakcji finansowej przed kontrahentem – płatnikiem.

INDOS SA świadcząc od 30 lat usługi finansowe, opracował produkt, który z powodzeniem i zgodnie z przepisami prawa zaspokaja zapotrzebowanie na ten model finansowania. Konstrukcja transakcji była wielokrotnie dopracowywana, wciąż jest dopasowywana do kinetyki zmieniającego się prawa. Faktoring cichy jest praktykowanym od lat i w pełni funkcjonalnym instrumentem finansowym. Nie generuje przy tym dla klienta właściwie żadnych dodatkowych kosztów w porównaniu z faktoringiem jawnym.

Piotr MalczewskiPiotr Malczewski
Prawnik, Dorada Klienta
tel. kom. 509 328 788
e-mail: piotr.malczewski@indos.pl

 

Więcej o faktoringu >>

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?

Privacy Preference Center

    Necessary

    Advertising

    Analytics

    Other